Zastanawiałam się wiele razy nad tym, w jaki sposób moim kotom udostępnić
ogród, razem z wszystkimi atrakcjami, takimi jak chowanie się pod drzewami,
buszowanie wśród traw, penetrowanie tajemnych zakątków itd. Poszukując
inspiracji trafiłam na stronę hodowli WaterCoons, gdzie bardzo mi się
spodobał ogród. Napisałam do Pani Kazandry Holm Moller zadając całe mnóstwo
pytań. Bardzo jestem wdzięczna Pani Kazandrze, która cierpliwie odpowiadała
na wszystkie przysyłając zdjęcia i wyjaśniając szczegóły. Następnie w
okolicy znalazłam mistrza - Pana Mariusza, który ma złote rączki, dużo
wyobraźni i wiele serca do żywych stworzeń, takich jak psy, koty, ptaki i
ryby, które sam też posiada. Pan Mariusz wcielił teorię w czyn i w efekcie
moje koty mogą wchodzić i wychodzić z domu o każdej porze dnia i nocy (co
też czynią). Mają przygotowane konstrukcje do wspinania co uwielbiają.
Częstym porannym widokiem jest kot oglądający świat z najwyższej półki na
"wspinaczkowym" drzewie lub też z dachu kociego domku. |